UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem
Powered by JS Network Solutions

Bez wątpienia warto było pojawić się w sobotnie przedpołudnie na stadionie przy ulicy Bandurskiego. Choć pierwsze dwadzieścia pięc minut nic na to nie wskazywało, kibice zgromadzeni na stadionie zobaczyli aż siedem bramek. Warto podkreślić, że gdyby obie drużyny było skuteczniejsze to wynik mógłby być zdecydowanie wyższy. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Stali Szczecin, że nasza drużyna na wiosnę zdobyła w pięciu meczach jedenaście punktów i nadal pozostaje niepokonana.

Stal Szczecin - Ogniwo Babinek 5:2 (2:0)

Bramki: Wiśniewski x3, Cydzik, Pyś

Skład: Gurov - Rogaś, Lis, Cydzik, Jasiński ( 60' Mielnikiewicz) - Mazurek (80' Żurawik), Bogacz, Malczewski, Krasiński (46' Sylwestrzak), Pyś (67' Waszak) - Wiśniewski.

Tak jak wspominaliśmy wcześniej, pierwsze 25 minut nie przyniosło praktycznie żadnych emocji, goście od czasu do czasu posyłali płaskie piłki wzdłuż bramki, ale nie przynosiły one żadnego rezultatu. W 25 minucie gospodarze stworzyli sobie pierwszą okazję, do strzału przewrotką złożył się Adam Bogacz,niestety piłka po jego uderzeniu wylądowała tylko na górnej siatce bramki gości. Cztery minuty później Stalówka była już jednak skuteczniejsza, jeden z kolejnych bardzo dobrze wykonywanych w tym meczu rzutów rożnych przez Bartłomieja Malczewskiego został zamieniony na bramkę. W polu karnym kompletnie niepilnowany Tomasz Cydzik wyskoczył najwyżej w powietrze i strzałem głową zamienił dośrodkowanie na gola. W 32 minucie podopieczni trenera Adama Paliwody zwiększyli prowadzenie, Mateusz Wiśniewski wyprzedził obrońcę gości i znalazł się w sytuacji sam na sam z Dąbrowskim. Trzeba przyznać, że dość nieczysto uderzył piłkę lewą nogą w kierunku dalszego słupka, ale futbolówka ostatecznie wylądowała w siatce. Tuż przed przerwą swoją okazję do zdobycia gola miał jeszcze Patryk Lis, ale jego uderzenie głową przelecialo ponad poprzeczką. Do przerwy mieliśmy więc wynik 2:0.

Dwie minuty po przerwie goście zdobyli bramkę kontaktową, kompletnie niepilnowany przed bramką znalazł się Rafał Gnap i z najbliższej odległości pokonał Gurova. Odpowiedź gospodarzy nastąpiła jednak błyskawicznie. W 49 minucie rezerwowy w dzisiejszym meczu Gracjan Sylwestrzak, podaniem w uliczkę uruchomił Mateusza Wiśniewskiego a ten mocnym strzałem pod poprzeczkę zdobył gola na 3:1. Minęły zaledwie trzy minuty a kibice zgromadzeni przy Bandurskiego mogli unieść ręce w geście radości po raz czwarty. Gracjan Sylwestrzak dośrodkował z prawej strony do wbiegającego na bliższy słupek Konrada Pysia a ten sprytnym strzałem w krótki róg zmieścił piłkę w bramce między lewym słupkiem a próbującym interweniować Dąbrowskim. W 62 minucie Gracjan Sylwestrzak został sfaulowany w polu karnym i sędzia wskazał na punkt oddalony od bramki o jedenaście metrów. Sam poszkodowany stanął przed szansą by do dwóch asyst dołożyć swoje trafienie, ale przegrał pojedynek z Dąbrowskim, który obronił rzut karny. W 68 minucie arbiter podyktował drugi rzut karny w tym meczu, tym razem dla gości za faul Michała Rogasia. Do piłki podszedł Łukasz Kondraciuk i strzałem praktycznie w środek bramki zdobył gola na 4:2. W 74 minucie na wycieczkę pod pole karne Ogniwa wybrał się Tomasz Cydzik, który z piłką przy nodze przebiegł niemal całe boisko, dograł piłkę w pole karne do Wiśniewskiego, ale strzał z woleja napastnika Stalówki minął światło bramki gości. W 77 minucie padła ostatnia bramka w tym spotkaniu w sytuacji sam na sam z Dąbrowskim znalazł się po raz kolejny Wiśniewski, jego pierwsze uderzenie zdołał jeszcze obronić Dąbrowski, ale przy dobitce był już bezradny. W 81 minucie Wiśniewski jeszcze raz stanął oko w oko z Dąbrowskim, tym razem jednak górą był golkiper Ogniwa. W 84 minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Bartłomiej Malczewski, ale jego uderzenie minęło lewy słupek bramki. W 85 minucie goście mogli zdobyć jeszcze gola na 5:3 i gdy wydawało się, że tak się stanie, piłkę z linii bramkowej wybił Tomasz Cydzik.

Kolejne spotkanie Stal Szczecin rozegra również na własnym stadionie. W sobotę 13 kwietnie podopieczni trenera Adama Paliwody podejmować będą drużynę Mierzynianki Mierzyn.

 

Klub Sportowy "Stal" Szczecin
ul. Bandurskiego 35
71-685, Szczecin
Zostań sponsorem
Projekt i wykonanie: i2o